Dzień: 6 listopada 2019

Piekło hinduskich kobiet

Shobha Rao, współczesna powieściopisarka, która wyemigrowała z Indii, przedstawia swój kraj pochodzenia w negatywnym świetle

Gorzka pigułka z Azji

Shobha Rao, współczesna powieściopisarka, która wyemigrowała z Indii, przedstawia swój kraj pochodzenia w negatywnym świetle. One płoną jaśniej jest jej debiutem literackim, okrzykniętym ważnym krokiem ku szerzeniu informacji o represjach i przemocy wobec kobiet. Rao skupia się w swojej gawędzie na sytuacji kobiet hinduskich, zwłaszcza z małych wiosek, które nie mają dostępu do żadnej pomocy – finansowej, psychologicznej, medycznej czy edukacji. Nadal traktowane poniżej godności nie mają prawa głosu i sprzeciwu, nie mają dokąd uciec i gdzie szukać schronienia. Publikacja to historie pełne bólu, przerażające w wydźwięku. To wszystko dzieje się bowiem w XXI wieku.

Głównymi bohaterkami są Purnima i Sawitha, które zdają się nie tracić nadziei, nawet w najbardziej poniżających i beznadziejnych okolicznościach. Im bardziej los je doświadcza, tym bardziej zacieśniają swoją przyjaźń, znajdując w niej ukojenie i azyl. Ich historie są uniwersalne, przez co mogą się z nimi utożsamiać kobiety z rożnych stron świata. Podejmowane tu tematy męskiej brutalności, seksizmu i przemocy są, niestety, nadal na porządku dziennym, szczególnie w regionach słabo rozwiniętych i nierokujących gospodarczo.

Czytając aż boli

Walka w świecie zdominowanym przez agresywnych mężczyzn wydaje się być z góry skazana na porażkę. Faktycznie, wiele kobiet, które opisują bohaterki, dawno temu poddała się ich woli, niektóre nigdy nie śmiały spróbować lub zaryzykować. W bardzo prostych, przez co jeszcze silniej oddziałujących na czytelnikach zdaniach, dziewczęta opisują gwałty, które na nikim nie robią wrażenia, okaleczenia, rytualne naznaczania i niekończącą się listę nakazów i zakazów, którym podlegają wyłącznie kobiety. Patriarchat dominuje, dzięki czemu w założeniu mężczyzna posiada kobietę, jak rzecz. Może w każdej chwili się jej pozbyć, męczyć (głodzić, poddawać publicznej chłoście), a nawet pozbawiać prawa do wychodzenia z domu.

Hinduski tracą prawo głosu będąc jeszcze na utrzymaniu rodziców. To oni decydują za kogo wyjdzie za mąż (w większości jest to o wiele starszy mężczyzna, który ma prawo do zaślubin z 12-latką). Żadna z nich nie posiada praw publicznych, mimo teoretycznie zniesionego prawa kasty (grupy społecznej) o Purnimie i Sawithcie mówi się “niedotykalna”, co oznacza dosłownie “za biedna”. To właśnie one opiszą czym jest praca niewolnicza, sprzedawanie własnego ciała, handel żywym towarem, a nawet samookaleczenie w celu zdobycia korzyści finansowych. W piekle tych historii przebija się nieskalana opowieść o sile przyjaźni, odwadze i nadziei na lepsze jutro. Takie, które mimo próśb dalej nie chce przyjść.

Background obraz autora freepik - www.freepik.com